Wizyta Papieża na Wyspach Kanaryjskich odbywa się pod hasłem "Podnieś wzrok" Wizyta Papieża na Wyspach Kanaryjskich odbywa się pod hasłem "Podnieś wzrok" 

Papież na Gran Canarii. Pierwsza taka wizyta na Wyspach Kanaryjskich

Papież Leon XIV przybywa dziś na Gran Canarię. To pierwsza w historii wizyta papieża na Wyspach Kanaryjskich. W programie są spotkania z lokalnym Kościołem oraz z migrantami i organizacjami pomocowymi w porcie Arguineguín, nazwanym niegdyś „molem wstydu”. Wizyta zwraca uwagę na atlantycką trasę migracyjną, na której mimo spadku liczby przybyszów wciąż dochodzi do ludzkich dramatów.

Salvatore Cernuzio, s. Amata J. Nowaszewska CSFN

Las Palmas de Gran Canaria przygotowuje się do przyjazdu Leona XIV. W mieście zamknięto część ulic, wprowadzono ograniczenia w ruchu i zabezpieczono trasę przejazdu. Na ulicach pojawiły się biało-niebieskie napisy „Bienvenido” oraz motto podróży apostolskiej „Alza la mirada” („Podnieś wzrok”).

Przygotowaniom towarzyszyła w ostatnich dniach niepogoda. Nad miastem utrzymywało się szare niebo, określane na wyspach jako „panza de burro”, czyli „brzuch osła”. Były też wiatr, deszcz i mgła.

Wyspy Kanaryjskie w oczekiwaniu na Leona XIV
Wyspy Kanaryjskie w oczekiwaniu na Leona XIV

„Nie wiem dlaczego… Od tygodnia tak jest. Ale kiedy przyjedzie Papież, będzie lepiej” — mówi Natalia, pracująca w jednym z domów zakonnych.

Pierwsza wizyta Papieża na archipelagu

Dla Wysp Kanaryjskich to wydarzenie bez precedensu. Przygotowania objęły kwestie bezpieczeństwa, logistyki i organizacji spotkań z wiernymi.

Leon XIV w czwartek rano wyleciał z Barcelony w kierunku Wysp Kanaryjskich
Leon XIV w czwartek rano wyleciał z Barcelony w kierunku Wysp Kanaryjskich   (@Vatican Media)

„Jest mnóstwo szczegółów, którymi trzeba się zająć. Ale podchodzimy do wszystkiego z ogromną radością, bo Ojciec Święty jest pośród nas” — mówi Enélida Hernández w rozmowie z mediami watykańskimi.

Mieszkańcy podkreślają historyczny charakter wizyty, choć przyznają, że ograniczenia w ruchu utrudniają codzienne funkcjonowanie miasta.

„Rząd powiedział, żeby dziś pracować zdalnie, przełożyć wizyty lekarskie. Tutaj i tak jest trudno, no ale to tylko jeden dzień… Cieszymy się, że przyjeżdża Papież. To historyczne, prawda? To pierwszy papież w ogóle, prawda?” — mówi taksówkarz José.

Spotkanie z lokalnym Kościołem

Jednym z punktów programu jest spotkanie w katedrze św. Anny w Las Palmas de Gran Canaria. Na fasadzie świątyni przygotowano już tablicę upamiętniającą wizytę Leona XIV.


Gran Canaria jest trzecią co do wielkości wyspą archipelagu. Wyspy Kanaryjskie należą do Hiszpanii i leżą na Atlantyku, około 150 kilometrów od wybrzeży Maroka. Region jest jednym z najważniejszych kierunków turystycznych w Europie, ale w ostatnich latach stał się także miejscem przybywania migrantów płynących tzw. trasą atlantycką.

Port Arguineguín i migranci

Głównym punktem wizyty na Gran Canarii będzie spotkanie z migrantami i organizacjami pomocowymi w porcie Arguineguín na południu wyspy. W wydarzeniu mają uczestniczyć także przedstawiciele innych religii oraz osoby niewierzące.

Arguineguín stał się jednym z symboli kryzysu migracyjnego na Wyspach Kanaryjskich. W 2020 roku, w czasie pandemii koronawirusa, w krótkim czasie dotarło tam ponad trzy tysiące osób. Port zaczęto wówczas nazywać „muelle de la vergüenza”, czyli „molem wstydu”, z powodu przeludnienia i trudnych warunków.

Migranci docierali na wyspy prowizorycznymi łodziami m.in. z Senegalu, Mali, Mauretanii, Gambii i innych krajów Afryki Subsaharyjskiej. Przybywali także z Ameryki Łacińskiej, przede wszystkim z Wenezueli i Kuby.

Od „mola wstydu” do „mola nadziei”

W czasie największego kryzysu pomoc organizowały m.in. Caritas, Cruz Roja, Policía Nacional, Guardia Civil oraz inne służby i organizacje. Opuszczone hotele i budynki przekształcano w ośrodki dla migrantów.


W działania pomocowe angażowali się także mieszkańcy wyspy, w tym lokalni rybacy uczestniczący w akcjach ratunkowych.

Dziś w porcie Arguineguín pojawiły się tablice z napisem „Muelle de la esperanza”, czyli „molo nadziei”.

Liczby migrantów spadają

Według danych statystycznych w 2026 roku na Wyspach Kanaryjskich zarejestrowano ponad 3180 migrantów. W 2024 roku było ich 46 843, a w 2025 roku — 17 788.

Przedstawiciele organizacji pomocowych wiążą spadek m.in. z kontrolami w krajach pochodzenia i tranzytu oraz z warunkami pogodowymi.

Papież jest serdecznie witany w Hiszpanii
Papież jest serdecznie witany w Hiszpanii   (@Vatican Media)

„Zintensyfikowano kontrole w krajach pochodzenia i napływ osłabł. Poza tym w tym roku mieliśmy sztormy i ulewy, które zniechęciły do wypłynięcia” — mówi José Luis Vidales Colinas, dyrektor jednego z ośrodków recepcyjnych Cruz Blanca.

Organizacje pomocowe: kryzys trwa

Organizacje pomocowe podkreślają, że spadek liczby przybywających nie oznacza końca kryzysu. Jezuita José Antonio Buades z diecezjalnej Delegatury ds. Migracji na Wyspach Kanaryjskich, rzecznik raportu Jezuickiej Służby Migrantom „Dwa morza, jedna trasa”, wskazuje, że sytuacja zależy m.in. od klimatu, kryzysów politycznych i gospodarczych, konfliktów oraz polityki granicznej państw europejskich.

„Instytucje i opinia publiczna oddychają z ulgą, bo liczby spadają. Ale jaka jest cena tej ulgi? Ile osób umiera? Ile zostaje bez paliwa, dryfuje, zostaje przechwyconych albo pada ofiarą mafii?” — pyta Buades. Jak dodaje, „nie możemy mówić o żadnym innym priorytecie narodowym niż człowieczeństwo i godność każdego”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..

11 czerwca 2026, 10:50