Tenis, dyscyplina i modlitwa. Papieska droga równowagi
Ks. Łukasz Bankowski - Watykan
Papież tenisista
Gdy po wyborze Leona XIV świat dowiedział się, że nowy Papież jest miłośnikiem tenisa, zainteresowanie wzbudziła nie tylko jego sportowa pasja, ale również sposób, w jaki wpisuje się ona w augustiańską wizję życia. Ojciec Święty jest pierwszym papieżem wywodzącym się z Zakonu św. Augustyna, którego duchowość opiera się na życiu wspólnotowym, służbie bliźnim, rozwoju intelektualnym i trosce o życie wewnętrzne.
Jak podkreśla w wywiadzie dla National Catholic Reporter o. Rob Hagan OSA, przełożony augustiańskiej prowincji św. Tomasza z Villanovy w Stanach Zjednoczonych, Leon XIV stara się zachować regularny rytm życia zakorzeniony w Regule św. Augustyna. Jednym z jego elementów pozostaje aktywność fizyczna, której Papież poświęca czas mimo licznych obowiązków.
„Stara się zachować pewną regularność w swoim rytmie dnia, która wynika z Reguły” - mówi augustianin, wskazując, że dobre nawyki są ważnym elementem duchowości świętego Biskupa z Hippony
Sport jako szkoła dyscypliny
W ostatnich miesiącach Leon XIV wielokrotnie podkreślał znaczenie sportu jako narzędzia budowania pokoju, dialogu i wzajemnego szacunku. W opublikowanym na początku czerwca przesłaniu wideo wskazał, że podobnie jak w życiu chrześcijańskim, także w sporcie człowiek potrzebuje innych, by wzrastać, przekraczać własne ograniczenia i wspólnie cieszyć się osiąganymi sukcesami.
Sam Papież chętnie gra w tenisa podczas pobytów w Castel Gandolfo. Znajduje tam również czas na pływanie i jazdę konną. Jeszcze jako kardynał Robert Prevost przyznawał, że uważa się za „raczej amatorskiego tenisistę”.
Zdaniem o. Hagana tenis dobrze odzwierciedla wartości obecne w duchowości augustiańskiej. Wymaga samodyscypliny, wytrwałości i umiejętności pracy nad sobą. Sukces zależy nie tylko od pokonania przeciwnika, ale także od zdolności panowania nad własnymi słabościami i błędami.
„Jeśli przeciwnik okaże się lepszy, trudno. Najważniejsze jednak, by nie pokonywać samego siebie przez własne błędy. To wymaga dyscypliny umysłu i zdolności kształtowania dobrych nawyków” -podkreśla augustianin.
Posługa wymagająca siły
Aktywność fizyczna pomaga Leonowi XIV sprostać wymaganiom codziennej posługi. Papieski harmonogram obejmuje liczne liturgie, audiencje, spotkania dyplomatyczne oraz podróże zagraniczne. Tylko podczas kwietniowej pielgrzymki do Afryki Ojciec Święty odbył 18 lotów w ciągu jedenastu dni, pokonując ponad 11 tysięcy kilometrów. Z kolei podczas niedawnej podróży apostolskiej do Hiszpanii przemierzył łącznie ponad 7300 kilometrów, spędzając w samolocie blisko trzynaście godzin. Po wylądowaniu czekały na niego tłumy i długie przejazdy w odkrytym papamobile, w pełnym słońcu z ciągle rozłożonymi do błogosławieństwa i pozdrowień rękami. To od siedemdziesięcioletniego Papieża wymaga wiele sił i energii.
Nie zatrzymywać się w rozwoju
Jeszcze przed wyborem na Stolicę Piotrową kard. Robert Prevost regularnie korzystał z siłowni na terenie Rzymu. Treningi odbywał dwa lub trzy razy w tygodniu i koncentrował się przede wszystkim na poprawie postawy oraz wydolności układu krążenia.
Jego trener personalny Valerio Masella powiedział agencji Associated Press, że przyszły Papież zawsze przychodził na ćwiczenia z dużą systematycznością i skupieniem. Treningi trwały około godziny i obejmowały głównie ćwiczenia aerobowe na bieżni oraz rowerze stacjonarnym.
Znaczenie dobrej kondycji fizycznej dla pełnienia papieskiej posługi podkreśla również o. Hagan. „Wystarczy spojrzeć na jego program i tempo, jakie utrzymuje. Potrafi śpiewać części Mszy świętej, ponieważ ma dobrą wydolność oddechową. Słychać też siłę w jego głosie. Tego nie uczą w seminarium. Bycie kapłanem, człowiekiem duchowym czy liderem jest również fizycznie wymagające”– zaznacza augustianin.
Przypominał przy tym słowa Biskupa z Hippony: „Nie zadowalaj się tym, kim jesteś, jeśli chcesz stać się tym, kim jeszcze nie jesteś. Tam, gdzie uznasz siebie za spełnionego, tam się zatrzymasz”. Dla Leona XIV słowa te wydają się nie tylko duchową wskazówką, ale również zasadą życia, którą realizuje zarówno w posłudze Piotrowej, jak i na sportowym korcie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..
