Brytyjscy biskupi alarmują ws. projektu ustawy o wspomaganym samobójstwie
Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola) - Wielka Brytania
Abp John Sherrington, odpowiedzialny w episkopacie Anglii i Walii za kwestie ochrony życia, podkreśla, że sprzeciw Kościoła katolickiego ma charakter zasadniczy. Jak zaznacza, legalizacja wspomaganego samobójstwa oznaczałaby przekroczenie granicy, której państwo nie powinno przekraczać. Apeluje o ponowną mobilizację wierzących i niewierzących, w celu nie dopuszczenia do zmiany prawa, która pogłębi kryzys poszanowania ludzkiego życia.
Przepisy mają umożliwić odebranie życia dorosłym i chorym terminalnie, ale jak dokładnie pokazuje praktyka państw, które zalegalizowały proceder, bardzo szybko poszerzany jest zakres kwalifikacji do odebrania życia, w który włączane są nawet dzieci i młodzi ludzie, cierpiący np. na depresję.
Projekt był już przedmiotem jednego z najbardziej kontrowersyjnych sporów etycznych ostatnich miesięcy w brytyjskiej polityce. Poprzednia wersja, zgłoszona przez laburzystkę Kim Leadbeater, przeszła przez Izbę Gmin, ale zdecydowany opór Izby Lordów, zapobiegł jej uchwaleniu.
Zwolennicy ustawy twierdzili, że została zablokowana przez nadmierną liczbę poprawek. Przeciwnicy odpowiadali, że poprawki były konieczne, ponieważ projekt zawierał poważne luki dotyczące zabezpieczeń, ochrony osób podatnych na presję oraz skutków dla systemu opieki.
Nową próbę legalizacji eutanazji zapowiedziała posłanka Partii Pracy Lauren Edwards. Pierwsze czytanie projektu miało odbyć się jeszcze w czerwcu, a zasadnicza debata nad drugim czytaniem jest spodziewana na początku września.
Abp Sherrington podkreśla, że zastrzeżenia zgłaszane w poprzedniej debacie nie zostały rozwiązane. Wśród nich wymienia zagrożenie dla wolności sumienia lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, a także możliwe konsekwencje dla hospicjów i domów opieki, które mogłyby zostać zmuszone do współuczestniczenia w procedurze, sprzecznej z ich misją.
Szczególnie mocno biskupi wskazują na los osób najbardziej narażonych na presję: chorych, starszych, samotnych, osób z niepełnosprawnościami oraz tych, którzy mogą obawiać się, że są ciężarem dla bliskich lub systemu opieki. Podobne obawy zgłaszały wcześniej organizacje reprezentujące osoby z niepełnosprawnościami, środowiska zajmujące się zaburzeniami na tle psychicznym oraz przeciwdziałaniem przemocy domowej. Wątpliwości wyrażały środowiska lekarskie i psychiatryczne.
Po tym, jak upadł poprzedni projekt tej ustawy, głośno mówiono w Anglii o tym, że prawdziwą odpowiedzią na cierpienie u kresu życia nie jest pomoc w samobójstwie, lecz lepszy dostęp do opieki paliatywnej. Abp Sherrington wzywa więc do debaty o finansowaniu hospicjów i o priorytetach w ochronie zdrowia.
„Tym, czego naprawdę potrzeba dziś osobom terminalnie chorym, jest poprawa pełnej współczucia, wysokiej jakości opieki paliatywnej oraz odpowiednie finansowanie hospicjów” — podkreśla abp Liverpoolu i apeluje do parlamentarzystów o odrzucenie projektu, a do „wszystkich ludzi dobrej woli” — o działanie i modlitwę, aby ta ustawa nie została przyjęta.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..