Francesco Guccini pozdrawia papieża Franciszka na Placu św. Piotra, 21 kwietnia 2018 r. Francesco Guccini pozdrawia papieża Franciszka na Placu św. Piotra, 21 kwietnia 2018 r. 

Nie żyje Francesco Guccini, głos kilku pokoleń Włochów

W wieku 86 lat zmarł Francesco Guccini – klasyk włoskiej piosenki autorskiej, pisarz i jeden z twórców, którzy na pierwszym planie postawili słowo. Napisał m.in. piosenkę „Dio è morto” („Bóg umarł”), nagraną przez zespół Nomadi i emitowaną przez Radio Watykańskie w czasie, gdy gdzie indziej była cenzurowana. Według teologa Brunetta Salvaraniego Guccini jak mało kto wyraził doświadczenie kilku pokoleń Włochów.

Karol Darmoros, Fabio Colagrande 

Opowiadał o życiu

Guccini, zmarły 6 sierpnia, był także twórcą komiksów, a literatura stanowiła jedno z najważniejszych źródeł jego inspiracji. Według Brunetta Salvaraniego, przyjaciela i biografa Gucciniego, sprowadzanie artysty do roli twórcy politycznego byłoby daleko idącym uproszczeniem. Centrum jego twórczości stanowiła „opowieść o życiu takim, jakie jest”: o historii, uczuciach, pamięci i upływie czasu.

„Francesco potrafił wyrazić nas wszystkich, a przynajmniej wielu z nas, jak mało kto” – podkreśla Salvarani w rozmowie z mediami watykańskimi. Jak dodaje, piosenki „Auschwitz” i „Dio è morto” pozostają żywe, ponieważ wyrażają „uczucia, które są wieczne”. Wraz z Fabriziem De André Guccini dokonał we Włoszech przełomu, nadając słowu znaczenie równe melodii, a czasem nawet większe.


Biblia i pytania

Wychowany w religijnej rodzinie Guccini określał się jako agnostyk, ale nie odrzucał chrześcijańskiego dziedzictwa. „Biblia jest wielką księgą, którą bezwzględnie należy przeczytać. Jest pełna fascynujących historii i tekstów poetyckich” – mówił w 2010 roku na łamach „L’Osservatore Romano”.

Cenił zwłaszcza Księgę Rodzaju i Apokalipsę, a Pismo Święte uważał za wielki kod kulturowy, niezbędny do zrozumienia cywilizacji zachodniej.

Nadzieja w piosence

Napisany w 1965 roku utwór „Dio è morto” bywał błędnie odczytywany jako nihilistyczny. Guccini opowiadał jednak o pokoleniu pragnącym głębokiej zmiany, a zakończenie piosenki niosło autentyczną nadzieję. Decyzja Radia Watykańskiego o emisji piosenki była – wyjaśnia Salvarani – „hołdem dla języka muzyki, którym młodzi wyrażali wówczas pragnienie uczestniczenia w życiu społecznym”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..

07 sierpnia 2026, 09:33