Kard. De Mendonça: Pieśń nad Pieśniami budzi miłość
Eugenio Murrali, Piotr Kowalczuk
Kardynał José Tolentino de Mendonça, prefekt Dykasterii ds. Kultury i Edukacji przypomniał, że to Papież Leon XIV w Rimini zaznaczył, że w centrum chrześcijańskiej misji leży odpowiedzialność za rozbudzenie w każdym pragnienia.
„Jesteśmy tutaj, aby mówić o Pieśni nad Pieśniami, aby rozbudzić pragnienie bycia kochanym i kochania” -stwierdził kardynał, dodając, że jako chrześcijanie mamy „obowiązek mówić prawdę o miłości”.
„Ryzyko” kochania
Siła Pieśni nad Pieśniami tkwi w jej zdolności do głębokiego poruszania ludzkiego serca nagą prawdą. „Jak przypomina papież Leon w Magnifica Humanitas – zauważył kardynał – znajdujemy się w nowym momencie historii, ponieważ po raz pierwszy maszyny naśladują człowieka w mowie o miłości. Maszyny nie odczuwają empatii, uczucia, przyjaźni ani miłości, ale potrafią je symulować”.
Następnie dodał: „W swojej samotności wielu uważa, że łatwiej jest dać się zniewolić maszynom, niż próbować i ryzykować nawiązywanie autentycznych relacji miłosnych”. Stąd wynika potrzeba „przebudzenia pragnienia bycia kochanym i kochania”.
Nagość, która pali
Dla poety Davide Brullo „Biblia, a w szczególności Pieśń nad Pieśniami, są naszym tekstem, są naszą szatą, która jednak nas nie okrywa, lecz obnaża”. Ta nagość, zauważa, „oczywiście pali”. Poeta zadaje sobie pytanie, czy ta Pieśń nie jest niczym innym jak czystym, niewytłumaczalnym pięknem, które wymaga od poety, na przykład od samego Dantego, aby wyruszył na poszukiwanie nowych słów, by wyrazić to, co niewypowiedziane, aby zmusić słowo „jakbym był złodziejem wchodzącym przez okno”. W ten sposób Pieśń staje się dla Brullo „pościgiem, najazdem, wielkim polowaniem, a może raczej podążaniem śladami”.
Najwyższa godność człowieka
Kardynał de Mendonça podkreślił, że Pieśń często była zaskakująca dla interpretatorów – jest to księga, w której „słowo Bóg pojawia się tylko raz”, księga, która szczegółowo opisuje piękno fizyczne, a nawet zmysłowe, i wreszcie księga, która ma niewiele wspólnego z poezją biblijną i jej słownictwem. Przeanalizował też niektóre z wielu hipotez dotyczących powstania Pieśni - od egipskiej, przez mezopotamską, po palestyńską pieśń weselną. Przypomniał, że zagadka nie została rozwiązana, ale interpretując ten tekst, nie wolno zapominać o jego kontekście, o tym, że wpisuje się on w biblijne objawienie. W ten sposób można zrozumieć jego głębokie znaczenie: Pieśń nad Pieśniami uczy nas najwyższej godności człowieka.
Spotkanie „Pieśń nad Pieśniami”
„Kiedy czytamy Pieśń nad Pieśniami – wyjaśnia kardynał – nie sposób nie płakać w obliczu tego cudu piękna i prawdy, jakim jest człowiek”. Z jej słów dowiadujemy się ponadto o wzajemności miłości między mężczyzną a kobietą, nawet w czasach, gdy nie istniało równouprawnienie płciowe. Pieśń nad Pieśniami należy kontemplować jako „ikonę miłości”.
Dzięki Pieśni poznajemy również głęboki sens intymności, tego, co należy wyłącznie do ukochanego i ukochanej, ale jednocześnie jest to miłość „kosmiczna”, ma rezonans, który przemienia ją w pieśń stworzenia. Miłość jest nowym stworzeniem, nowym pokoleniem.
„Pieśń miłości” - wyjaśnia de Mendonça – „czyni z mężczyzny i kobiety książęta, ale jednocześnie czyni ich żebrakami, którzy poszukują siebie nawzajem w swojej radykalnej niedoskonałości: miłość jako rana, poszukiwanie, słuchanie, wspólna samotność, jako modlitwa.
Hymn wrażliwości
Pieśń jest księgą zmysłową, a równocześnie boską. Zdaniem hierarchy dzieje się tak dlatego, że „nic nie jest tak bezbronne i rozbrajające jak miłość w swojej prawdzie. Jest to akceptacja niedoskonałości i wrażliwości. Jest to zrozumienie, że życie buduje się dzięki gościnności drugiego człowieka albo w ogóle się nie buduje”. To skrajne ubóstwo, przyjęte jako najwyższa radość, pomaga nam zrozumieć Boga, ponieważ, jak mówi św. Paweł, Jezus, będąc bogatym, aby napełnić każdego z nas swoim bogactwem, stał się ubogim.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..