Wymiana ognia w Libanie, konwój humanitarny pod przewodnictwem nuncjusza zmienia trasę
Giada Aquilino, Piotr Kowalczuk
Konwój
Konwój humanitarny zorganizowany przez nuncjusza apostolskiego w Libanie, abpa Borgię, wraz z Caritas i innymi organizacjami katolickimi, zmierzający do trzech chrześcijańskich wiosek na południu Libanu, został zmuszony do zmiany trasy z powodu wymiany ognia między armią izraelską a grupami Hezbollahu. Arcybiskup Borgia poinformował o tym media watykańskie, wyjaśniając, co wydarzyło się zanim konwój, który opuścił Bejrut wczesnym rankiem, dotarł do wioski Debel na południe od Tyru.
Wymiana ognia i zmiana trasy
„Wszyscy jechaliśmy w długim konwoju, przewożącym różnego rodzaju pomoc humanitarną, zwłaszcza żywność, owoce, warzywa, wodę, a także leki i paliwo – mówi abp Borgia - przeznaczone nie tylko dla mieszkańców Debel, ale także dla dwóch innych wiosek, Ain Ebel i Rmech. Były tam również towary dla lokalnych sklepów, a także dla rolników i hodowców, aby w jakiś sposób pomóc w przywróceniu normalnego życia w tych wioskach”. Wraz z konwojem jechały również samochody przewożące tych, którzy chcieli wrócić do swoich domów po tygodniach przesiedlenia. Gdy rozpoczęła się wymiana ognia, wybuchła panika, ale w końcu udało się sytuację uspokoić. Konwój musiał zawrócić, prosić o pozwolenie podróży inną trasę. Ostatecznie po 10 godzinach dotarł do Debel.
Pomoc materialna i obecność Kościoła
Abp Borgia podkreśla kluczowe znaczenie pomocy dla wiosek odizolowanych od reszty kraju z powodu działań wojennych: „Jest wojna, ale będziemy kontynuować nasze wysiłki, aby pomóc ludziom. Wierzę, że kolejny konwój pojawi się już w przyszłym tygodniu”. Poinformował, że od chwili wybuchu wojny w Libanie 2 marca do odizolowanych wiosek dotarło 17 konwojów z pomocą humanitarną. Odbyły się też trzy wizyty duszpasterskie. „Ważne jest, aby tam być - powiedział hierarcha – ponieważ daje to ludziom możliwość pozostania tam i przetrwania. Naszą obecnością niesiemy obecność Papieża, miłość Kościoła powszechnego i Kościoła libańskiego, a także wyrażamy naszą bliskość i solidarność, które są bardzo tym ludziom potrzebne, ponieważ potrzebują poczucia zrozumienia i wsparcia”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..