„Dzięki darczyńcom możemy spłacić nasz dług”. Jubileusz 20-lecia Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie
Karol Darmoros
Zamiast obchodów, Msze święte
Dyrektor Sekcji Polskiej PKWP ks. prof. Jan Żelazny powiedział Vatican News, że jubileusz nie będzie miał formy uroczystych obchodów. „My dajemy to, co dostaliśmy. Chcemy podziękować wszystkim naszym darczyńcom” – wyjaśnił.
Zamiast centralnej celebracji zaplanowano duchowy gest wdzięczności. Tego samego dnia Msze święte zostaną odprawione w 20 miejscach świata, gdzie realizowane były projekty sekcji polskiej – od Chin, przez Bliski Wschód, po Chile. „W większości Msze będą odprawiać polscy misjonarze, a w Syrii, Iraku i Libanie – tamtejsi kapłani. Eucharystia będzie sprawowana w intencji wszystkich darczyńców oraz dzieła sekcji polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Chcemy w tych miejscach podziękować Panu Bogu, prosić o błogosławieństwo dla nich i o to, żeby nasze dzieło dalej się rozwijało” – zaznaczył ks. prof. Żelazny.
Historia i ciągłość
Pomoc Kościołowi w Potrzebie rozpoczęła działalność w 1947 roku, pomagając uchodźcom, także z ziem zachodnich Polski. Wsparcie szybko objęło także Kościół funkcjonujący za żelazną kurtyną. „Na prośbę kardynała Wyszyńskiego, biskupa Wojtyły, objęto pomocą siostry klauzurowe, które po 1956 roku wróciły w większość do swoich klasztorów, ale już pozbawionych dawnego zaplecza materialnego” – przypomniał ks. prof. Żelazny. Ten projekt „Cicha i wierna obecność” jest kontynuowany do dziś, jako jedyny na świecie w ramach PKWP.
„W latach 90. Ojciec Święty zauważył, że no cóż, otrzymaliśmy wiele, mamy coraz więcej. Może my byśmy też wyszli z pomocą dla innych” – relacjonował słowa św. Jana Pawła II ks. Jan Żelazny. Wyrazem przejścia od kraju otrzymującego pomoc do kraju, który dzieli się nią z innymi, było powołanie 31 stycznia 2006 roku Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
„Pamiętają o nas”
Za moment przełomowy ks. prof. Żelazny uznaje wojnę w Syrii i szerokie zaangażowanie Polaków. „Do dzisiaj nas tam pamiętają, do dziś ta pomoc jest kontynuowana. Podbiliśmy serca, ale kiedy patrzy się na to, co tam jest, wiadomo, że te serca powinny dalej odpowiedzieć. My dla nich, oni dla nas, bo skala problemów jest tam bardzo duża” – mówi dyrektor Sekcji Polskiej PKWP. Pomoc obejmuje również Ziemię Świętą oraz wsparcie polskich misjonarzy, którzy przyjeżdżają do kraju na leczenie i odpoczynek.
Kościół świadków
Od 2011 roku Pomoc Kościołowi w Potrzebie działa jako papieska fundacja, z wyraźnym naciskiem na działalność duszpasterską. Oznacza to wsparcie nie tylko materialne, ale przede wszystkim towarzyszenie wspólnotom Kościoła tam, gdzie wiara jest wystawiona na najcięższe próby. „Papież Leon XIV bardzo mocno podkreśla, że wiara buduje się poprzez świadków” – zaznaczył ks. prof. Żelazny, odwołując się do osobistych doświadczeń spotkań z Kościołem prześladowanym. Duchowny wyznał, że codziennie dziękuje Panu Bogu za możliwość spotkania ludzi, dla których „wiara jest wielka i mocna”. Jak dodał, te osoby rozpalają także i jego wiarę.
„Pomoc, którą świadczymy, jest nie tylko po to, żeby to była ‘my dajemy’, ale my od tych ludzi możemy zaczerpnąć coś, o czym mówi Papież, że jest w tej chwili najważniejsze. Możemy umocnić naszą własną wiarę” – podkreślił dyrektor Sekcji Polskiej PKWP.
Ks. prof. Jan Żelazny przywołał też świadectwo jednego z biskupów, który mimo brutalnych tortur nie wyrzekł się Chrystusa, a teraz mówi o pojednaniu z muzułmanami „Wybito mu wszystkie zęby. Połamano mu kości” – opowiadał ks. prof. Żelazny, dodając, że w takim kontekście słowa o wierze, przebaczeniu i pojednaniu mają zupełnie inny ciężar niż jakiekolwiek teoretyczne rozważania.
„Więcej my otrzymujemy”
Spotkania z chrześcijanami żyjącymi w skrajnie trudnych warunkach zmieniają perspektywę. „To często są ludzie, którzy naprawdę niczego nie mają i wtedy człowiek patrzy na nasz świat, gdzie mówimy, czego nam brakuje, a ja widzę ludzi, których jedynym majątkiem jest dosłownie to, co mają na sobie” – mówił ks. Żelazny, wspominając wizytę na Madagaskarze. W jego ocenie, takie doświadczenie potrafi naprawdę przemieniać.
„Ich wiara, ich spokój, jednocześnie ich wielka niesamowita godność powoduje, że to oni bardziej są dającymi (…) „Jeżeli człowiek naprawdę pomaga z wiarą, z Ewangelią, kiedy to jest ofiara złożona na cześć Boga na ołtarzu tego potrzebujemy, to więcej my otrzymujemy niż to, co my dajemy” - podkreślił dyrektor Sekcji Polskiej PKWP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.