Bp Florczyk: kapelan na igrzyskach – duchowe wsparcie sportowców
ks. Marek Weresa – Watykan
Po prostu być
Mówiąc o tym, na czym polega ta funkcja, bp Marian Florczyk podkreśla, że najważniejsze jest towarzyszenie sportowcom. „My z tymi ludźmi po prostu mamy być; aby ich wysłuchać, pomodlić z tymi, którzy są wierzący i tego pragną” - wskazał biskup. Codziennością duszpasterską są rozmowy i wspólne Msze św. w wyznaczonych przez organizatorów miejscach.
Funkcja kapelana obecnego wraz z kadrą narodową na igrzyskach, rozpoczęła się od 2003 roku. Wtedy bp Florczyk – jako nowo wybrany delegat KEP ds. duszpasterstwa sportowców, zgłosił do ówczesnego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego – Stanisława Stefana Paszczyka ideę, aby sportowcom w czasie zmagań sportowych towarzyszył kapelan. Zresztą – jak wspomina ksiądz biskup – nie była to rzecz nowa, bowiem delegacje olimpijskie poszczególnych krajów przyjeżdżały wcześniej ze swoimi duszpasterzami.
„Wiadomo, że życie na igrzyskach ma różne barwy. Jest radość, smutek, ból; ale też potrzeba wspólnoty w chwilach zwycięstwa, jak i przegranej” - podkreślił bp Florczyk.
Wiara, jak i sport bazują na naturze człowieka
„Więź sportu i wiary jest bardzo mocna” - wskazał bp Florczyk. Sport rozwija człowieka, a przecież chrześcijaństwo ma na uwadze człowieka i jego wzrost, także w wartościach – które niesie sport – takich jak: dobro, prawda, piękno. „Mówimy o szlachetnej konkurencji, która szanuje drugiego człowieka - zaznaczył hierarcha – Ale, aby zwyciężać, trzeba zainwestować w siebie, wartości, wyrzeczenia; a to wszystko kryje się w sferze ducha”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.