Św. Błażej, biskup i męczennik
Ks. Arkadiusz Nocoń - Watykan
Gdy zmarł biskup Sebasty, mieszkańcy miasta poprosili Błażeja, by został jego następcą. Przyjął tę misję z pokorą i gorliwością, prowadząc wiernych z troską dobrego pasterza. W okresie prześladowań za panowania cesarza Licyniusza (306–323) Błażej, razem z wieloma chrześcijanami, musiał ukrywać się w górach. Został jednak zdradzony, uwięziony i torturowany, ponieważ nie zgodził się wyrzec Chrystusa. Ostatecznie poniósł śmierć męczeńską, zostając ścięty mieczem.
Św. Błażej pochodził z Armenii – kraju, który jako pierwszy na świecie przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową. Przez wieki Armenia wielokrotnie doświadczała wojen i zniszczeń, ale jej mieszkańcy pozostali wierni swojej wierze. Mówi się, że „łatwiej wyrwać kolor ze skóry człowieka, niż wiarę z duszy Ormianina” – te słowa dobrze oddają ducha, w jakim żył i zginął św. Błażej.
Jego męczeństwo i liczne cuda sprawiły, że został zaliczony do Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli grona świętych, których wstawiennictwo u Boga cieszy się szczególną czcią. W tradycji Kościoła zachował się zwyczaj błogosławienia wiernych w dniu jego wspomnienia, 3 lutego, tzw. „błogosławieństwem św. Błażeja”. Kapłan modli się wtedy o zdrowie gardła i zachowanie od chorób, używając poświęconych świec – „błażejek”. W niektórych regionach Polski tego dnia święci się także jabłka, które mają pomagać osobom cierpiącym na ból gardła.
Z biegiem lat wiele dawnych zwyczajów i znaków pobożności ludowej zanika: rzadziej święci się sól, chleb, wino czy zioła. A przecież – jak przypominał św. Jan Paweł II – w tych prostych gestach wyraża się wiara ludzi, ich ufność i miłość do Boga. Wspomnienie św. Błażeja może być dobrą okazją, by przypomnieć sobie o wartościach, które przez pokolenia umacniały naszą wiarę i wspólnotę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.