Papież do władz Kamerunu: pokój nie może być sloganem
Ks. Łukasz Bankowski - Watykan
Pokojowa pielgrzymka
„Przybywam do was jako pasterz i sługa dialogu, braterstwa i pokoju” - powiedział Leon XIV na początku swojego wystąpienia, wskazując, że jego obecność jest wyrazem bliskości Następcy św. Piotra wobec całego narodu oraz zachętą do „dalszego budowania dobra wspólnego z entuzjazmem i wytrwałością”.
Ojciec Święty zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo rosnącej rezygnacji i poczucia bezsilności, które mogą paraliżować rozwój społeczeństw. Jednocześnie podkreślił, że w sercach ludzi, a zwłaszcza ludzi młodych, pozostaje silne pragnienie sprawiedliwości i pokoju.
Pamięć o poprzednikach i pytanie o owoce ich wizyt
Papież przypomniał wizyty swoich poprzedników: św. Jana Pawła II (1985) i Benedykta XVI (2009), jako ważne momenty w historii kraju, niosące wezwanie do jedności, służby i odpowiedzialności. „Możemy zatem zadać sobie pytanie: na jakim etapie jesteśmy?”, zauważył, zachęcając do refleksji nad owocami przeszłych doświadczeń. Przywołując słowa św. Augustyna, wskazał na istotę władzy jako służby: „Nawet ci, co rozkazują, służą tym, którym niby rozkazują”.
Dramat przemocy i wołanie o pokój
Ojciec Święty odniósł się do trudnej sytuacji w niektórych regionach kraju, gdzie konflikty doprowadziły do śmierci wielu osób, przesiedleń i braku dostępu do edukacji oraz perspektyw na przyszłość. Podkreślił, że „za statystykami kryją się twarze, historie i zniweczone nadzieje”.
W tym kontekście ponowił apel o pokój, który wygłosił podczas spotkania z przywódcami religijnymi w październiku 2025 roku: „Świat pragnie pokoju (…). Dość wojen, z ich bolesnymi stosami trupów, zniszczeniami, wygnańcami!” Zaznaczył jednocześnie, że pokój nie może być narzucony administracyjnie, ale należy go przyjąć i przeżywać w duchu odpowiedzialności za całą ludzkość.
Rządzić, to kochać swój kraj i sąsiadów
Papież podkreślił, że rządzenie oznacza miłość do własnego kraju oraz zdolność słuchania obywateli. „Rządzić oznacza kochać swój kraj, a także kraje sąsiednie; również w stosunkach międzynarodowych obowiązuje przykazanie: kochaj bliźniego swego jak siebie samego!” - podkreślił Ojciec Święty.
Przypominając nauczanie papieża Franciszka, wskazał na konieczność przezwyciężenia modelu polityki prowadzonej „dla ubogich, ale bez ubogich”, przypominając o potrzebie ich realnego włączenia w procesy decyzyjne.
Zwrócił uwagę na rolę społeczeństwa obywatelskiego, które, jak zaznaczył, stanowi „siłę żywotną spójności narodowej”. W szczególny sposób docenił wkład organizacji społecznych, liderów lokalnych oraz wspólnot religijnych w budowanie dialogu i pojednania.
Niezastąpiona rola kobiet
Ojciec Święty wyraził także wdzięczność kobietom, które pomimo tego, że często dotknięte przemocą i uprzedzeniami, pozostają „niestrudzonymi budowniczymi pokoju”. „Ich zaangażowanie w edukację, mediację i odbudowę tkanki społecznej jest niezrównane i stanowi hamulec dla korupcji i nadużyć władzy. Również z tego powodu ich głos musi być w pełni uwzględniony w procesach decyzyjnych.”
Młodzi nadzieją przyszłości
Szczególne miejsce w papieskim przemówieniu zajęła młodzież. Leon XIV podkreślił, że jej energia i kreatywność są bezcennym zasobem, jednak brak perspektyw może prowadzić do frustracji i przemocy. Inwestowanie w edukację, formację i przedsiębiorczość młodych nazwał „strategicznym wyborem na rzecz pokoju”.
Duchowość i dialog międzyreligijny
Ojciec Święty zwrócił również uwagę na znaczenie religii jako siły zdolnej do budowania pojednania. Podkreślił, że dialog międzyreligijny może przyczyniać się do łagodzenia napięć i zapobiegania radykalizacji. Zapewnił, że Kościół katolicki w Kamerunie będzie nadal służył wszystkim obywatelom poprzez działalność edukacyjną, zdrowotną i charytatywną, aby „promować godność ludzką i pojednanie”.
Spotkanie z władzami było pierwszym publicznym przemówieniem wygłoszonym przez Leona XIV w Kamerunie. Papież po przylocie do „Małej Afryki”, jak nazywane jest to państwo ze względu na różnorodność geograficzną i kulturową, odbył prywatną wizytę u prezydenta Paula Biya.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.
