Papież w Angoli wsparciem dla Kościoła i społeczeństwa
Piotr Kowalczuk
Wizyta Leona XIV w Angoli odbywać się będzie pod hasłem: „Papież Leon XIV - pielgrzym nadziei, pojednania i pokoju, błogosławi Angolę”.. I rzeczywiście społeczeństwo tego kraju potrzebuje nadziei i pojednania po latach konfliktów.
Angola krajem konfliktów
Angola, była kolonia portugalska, uzyskała niepodległość 50 lat temu, by pogrążyć się w wojnie domowej zakończonej w 2002 roku. Od tej pory krajem regularnie wstrząsają protesty z powodu ogromnych nierówności społecznych, wszechobecnej korupcji i bezrobocia. Angola mimo ogromnych bogactw naturalnych, głównie ropy naftowej, nie posiada odpowiedniej infrastruktury i systemu opieki zdrowotnej. Znaczna część społeczeństwa cierpi w wyniku ubóstwa.
Abp Imbamba: Papież doda nam sił
Abp Imbamba ma nadzieję, że „papieska wizyta doda nam sił i odwagi byśmy mogli przezwyciężyć nasze problemy i stać się żywymi świadkami Bożej miłości”. Wskazał, że naród angolski przeżył długi i bolesny okres kolonizacji, a potem szereg konfliktów wewnętrznych, które głęboko naznaczyły świadomość społeczną i narodową: „Kolonizacja była poniżająca i dyskryminująca. Mieszkańcy stali się niewolnikami. Rdzenna tożsamość kulturowa niemal zanikła. Potem wojna domowa pociągnęła za sobą nędzę, podziały, dyskryminację i upolitycznienie niemal wszystkiego”. Hierarcha dodał, że równocześnie kraj pogrążył się w korupcji i klientelizmie. Zanikł patriotyzm i pojawiła się chciwość.
Podziały
„Angolańczycy są bardzo podzieleni – mówi abp Imbamba – partie polityczne liczą się ponad wszystko. Są pułapką, w którą wpadł cały naród. To nie jest kraj, którego pragniemy. Potrzebujemy pojednania i odpolitycznienia umysłów, sumienia, instytucji publicznych, a nawet życia rodzinnego. Potrzebujemy solidarności społecznej”.
Kościół punktem odniesienia
Abp Imbamba wskazuje, że największymi problemami kraju są bieda, bezrobocie i ogromny dług publiczny. To powoduje, że Kościół staje się ważnym, a czasem jedynym punktem odniesienia. 60 procent 40-milionowej populacji stanowią katolicy: „Kościół żyje! W seminariach nie mamy miejsca dla wszystkich kandydatów. Mamy 1,5 tys. księży diecezjalnych, ponad 600 zakonnych, a także wielu wiernych w świecie nauki, kultury, technologii i polityki. Prowadzimy szkoły i uniwersytety. Mamy ambicję być autorytetem moralnym i siłą życiową w społeczeństwie. Nasz Kościół jest teraz bardzo młody i
bardzo otwarty. Staramy się budować mosty i dialog. Choć oczywiście nie brakuje i cieni, związanych z procesem historycznym, który przeżywa teraz Angola” – dodaje arcybiskup.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.
