Liban: Patriarcha Rai o wojnie „narzuconej” Libańczykom
Karol Darmoros
Zwierzchnik największej wspólnoty chrześcijańskiej w Libanie podkreślił, że kraj został wciągnięty w konflikt, którego wielu mieszkańców nie chciało. Jak zaznaczył, Liban jest dziś uwikłany w zaciekłą wojnę między Hezbollahem a Izraelem. „To wojna, która została nam narzucona” – mówił patriarcha Antiochii, dodając, że jest to konflikt odrzucany przez miejscową ludność.
Głos sumienia
Kard. Rai wskazał, że w obecnej sytuacji Liban potrzebuje „jasnego, lojalnego głosu sumienia”. Jego zdaniem powinien on przypominać, że „kraj należy do swojego narodu i że wypędzeni ze swojej ojczyzny muszą powrócić z godnością”.
„Nie jesteście sami”
Patriarcha Antiochii zwrócił także uwagę na dramat uchodźców – zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów. Wielu z nich musiało zostawić swoje ziemie i miasta, nie wiedząc, kiedy będą mogli wrócić.
Do wysiedlonych patriarcha skierował słowa otuchy: „Nie jesteście sami. Kościół stoi po waszej stronie; naród stoi po waszej stronie; sumienie każdego wolnego człowieka stoi po waszej stronie i odczuwa wasz ból”. Podkreślił przy tym, że niesienie im pomocy jest dziś „narodowym i moralnym obowiązkiem”.
Nowa fala przemocy
Trwająca od początku marca eskalacja konfliktu Izraela z Hezbollahem doprowadziła do gwałtownego pogorszenia sytuacji humanitarnej w Libanie. Według szacunków władz i organizacji międzynarodowych, setki tysięcy osób zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów, zwłaszcza na południu kraju i na przedmieściach Bejrutu. Wielu z nich znajduje schronienie w szkołach, klasztorach i parafiach. Organizacje pomocowe ostrzegają, że przy przedłużającym się konflikcie liczba uchodźców może jeszcze wzrosnąć.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.