Nuncjusz w Kuwejcie: długa wojna nikomu nie przyniesie korzyści
Karol Darmoros
Noc wybuchów
Jak relacjonował arcybiskup, nocne ataki i kolejne doniesienia o eksplozjach wstrząsnęły mieszkańcami. Informowano o uderzeniu drona w amerykańską ambasadę w Kuwejcie – nie było ofiar śmiertelnych, jednak doszło do zniszczeń i pożaru. Pojawiły się także wiadomości o zestrzeleniu amerykańskich samolotów w pobliżu bazy Ali al Salem. „Staramy się zachować spokój, oczywiście, ale jest to nieco przerażające” – mówi abp Nugent.
Szok i modlitwa
Wybuch wojny 28 lutego był dla wielu zaskoczeniem. „Mieliśmy nadzieję, że dialog i negocjacje przyniosą owoce” – przyznał hierarcha. Z wdzięcznością przyjęto apel Papieża Leona XIV o modlitwę oraz wezwanie wikariusza apostolskiego Arabii Północnej, bp. Aldo Berardiego. „Długa wojna nie przyniesie nikomu korzyści i nie przyniesie ich zwłaszcza regionowi już doświadczonemu wieloma konfliktami” – podkreślił abp Nugent.
Jedyna droga
Zapytany o rolę dyplomacji, nuncjusz zaznaczył, ż w tej chwili „to broń robi hałas”. „Musimy próbować tradycyjnych środków dyplomacji i negocjacji” - ocenił. Nuncjusz wyraził też nadzieję, że zapowiadane przez prezydenta Donalda Trumpa rozmowy z nowymi władzami Iranu otworzą drogę do dialogu. „Dyplomacja jest jedynym sposobem, aby zakończyć tę wojnę” – dodał.
Post i zawierzenie Maryi
Nuncjatura codziennie celebruje Mszę św. i odmawia różaniec w intencji pokoju. „Tylko modlitwa – a w czasie Wielkiego Postu także post – są ważne” – zauważył abp Nugent. W czasie, gdy chrześcijanie i muzułmanie przeżywają okres postu, wierni powierzają region opiece Matki Bożej Arabskiej. „Prośmy Boga, aby obdarzył nas darem pokoju” – zaapelował arcybiskup.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.