Kard. Pizzaballa: nie wolno pogodzić się z wojną
Karol Darmoros, Alvise Sperandio
Odbudowa i pokój
Kard. Pizzaballa podkreślił, że przyszła odbudowa będzie wymagała ludzi gotowych „zaangażować się i podjąć ryzyko”, aby ostatnie słowo nie należało do nienawiści, urazy i zemsty, lecz do „prawdziwego i rzeczywistego pokoju”. Jak zaznaczył, głos pokoju dla Ziemi Świętej może mocno wybrzmieć właśnie z Wenecji – miasta kultury o międzynarodowym znaczeniu.
Szkoła dla Gazy
W rozmowie z dziennikarzami kard. Pizzaballa wskazał, że mimo zawieszenia broni sytuacja w Gazie pozostaje niezwykle poważna. „Chrześcijan w Gazie pozostało 541. Stracili wszystko” – powiedział. Ludzie mieszkają w namiotach, bez kanalizacji, a dzieci potrzebują wsparcia psychologicznego, ponieważ wszystkie są straumatyzowane.
Kościół rozpoczął odbudowę szkoły obejmującej pełny cykl kształcenia. Zapisało się do niej 500 dzieci, a liczba uczniów ma zostać podwojona. Placówka prowadzi zajęcia, wydaje posiłki i pomaga odbudowywać wspólnotę. Patriarchat Wenecji wesprze projekt poprzez zbiórkę ofiar w parafiach oraz środki przeznaczone na dzieła miłosierdzia.
Rany potrzebują czasu
Podczas spotkania w Jesolo kard. Pizzaballa przestrzegał przed dehumanizacją, która może prowadzić do dalszej katastrofy. „Są głębokie rany, których zabliźnienie będzie wymagało bardzo wiele czasu. Trzeba tworzyć przestrzenie służące życiu” – mówił. Apelował, by mówić o tym, co dzieje się w Ziemi Świętej, podtrzymywać zainteresowanie sytuacją w regionie, słuchać się nawzajem, a przede wszystkim – jako ludzie wierzący – modlić się.
W homilii w weneckiej bazylice Santa Maria della Salute patriarcha zachęcał do pielęgnowania pragnienia pokoju, sprawiedliwości i dobra. „Błogosławieni cisi, albowiem oni odziedziczą ziemię. To właśnie cisi dzisiaj budują przyszłość jutra” – podkreślił.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..