Kardynał Simoni, „żywy męczennik”, na audiencji u Leona XIV
Ks. Davide Djudjaj – Watykan
„Sama radość, sama nadzieja” tak kard.ł Ernest Simoni opisuje audiencję u Leona XIV, która odbyła się rano, 27 kwietnia. Oprócz purpurata w Sali Papieży obecnych było także około czterdziestu jego krewnych. „Panowała atmosfera pełna radości i nadziei, patrząc na oblicze Ojca Świętego – które reprezentuje oblicze Jezusa – aby głosić wszystkim ludziom Dobrą Nowinę z Nieba: pokój, braterstwo i miłość dla wszystkich narodów świata” – powiedział Simoni po audiencji.
„Żywy męczennik”
Już 5 kwietnia, w Niedzielę Wielkanocną, kardynał albański znajdował się razem kard. Dominique Mambertim u boku Papieża Leona XIV podczas orędzia i błogosławieństwa Urbi et Orbi z centralnej loggii Bazyliki Watykańskiej.
Kardynał, pochodzący z archidiecezji Szkodra-Pult (Scutari), który 7 kwietnia obchodził 70-lecie święceń kapłańskich, doświadczył ciężkich prześladowań w komunistycznej Albanii. Aresztowany w Boże Narodzenie 1963 roku, został początkowo skazany na śmierć, a następnie na ciężkie roboty w kanałach ściekowych w Szkodrze. Mimo to potajemnie kontynuował swoją posługę aż do upadku reżimu komunistycznego.
Papież Franciszek, który wysłuchał jego świadectwa podczas swojej podróży do Albanii we wrześniu 2014 roku, głęboko się wzruszając nazwał go „żywym męczennikiem”. W 2016 roku mianował go kardynałem, dziękując mu za świadectwo, „które jest wielkim dobrem dla Kościoła”.
Łaska spotkania z Papieżem
Audiencja u Leona XIV była – jak podkreśla Simoni – szczególną łaską: „Z pewnością była to szczególna łaska dana mi przez Ducha Świętego – mówi – oraz przez Ojca Świętego, aby wspólnie głosić wszystkim narodom świata pokój, który pochodzi z Nieba: najłagodniejszy pokój, radość duchową i radość Zmartwychwstania. Wszystko zawiera się tutaj: wiara wraz ze Zmartwychwstaniem prowadzi do wiecznego szczęścia, które Jezus przygotował, przelewając swoją krew za wszystkich ludzi wszystkich czasów”.
Dar
Kard. Ernest Simoni – mieszkający od kilku lat we Florencji i mimo podeszłego wieku wciąż podróżujący po świecie – wręczył papieżowi Leone XIV na zakończenie audiencji relikwie albańskich męczeników.
„Przybywając z Albanii do Włoch, myśl kieruje się ku męczennikom” – powiedział Simoni – i dlatego podarował krzyż oraz relikwię albańskich męczenników, którzy oddali życie za wierność, za miłość do Jezusa, za zbawienie narodu albańskiego, aby wszyscy ludzie mogli ujrzeć uśmiech Nieba.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.