Abp Marín: U Boga nikt nie jest na marginesie
Ks. Łukasz Bankowski – Watykan
W sercu Boga nikt nie jest wykluczony
Witając Ojca Świętego podczas wspólnego obiadu, abp Luis Marín podkreślił, że uczestnicy nie zgromadzili się jedynie po to, by podziwiać piękno Borgo Laudato si’, ale przede wszystkim po to, by postawić w centrum osoby najbardziej bezbronne.
„Gdy Kościół stawia w centrum osoby najbardziej bezbronne, czyni Ewangelię widzialną i daje świadectwo, że w sercu Boga nikt nie znajduje się na marginesie. Wbrew logice świata, dla Boga wszystko jest piękne” – powiedział.
Troska o stworzenie zaczyna się od człowieka
Hierarcha zaznaczył, że autentyczna troska o wspólny dom nie może być oddzielona od troski o osoby najbardziej potrzebujące. „Natura nie jest ważniejsza od osoby ludzkiej. Nie może istnieć prawdziwa ekologia bez autentycznej troski o tych, którzy są najsłabsi. Nie możemy dbać o wspólny dom, jeśli najpierw nie zatroszczymy się o tych, którzy go zamieszkują i którzy najłatwiej mogą zostać wykluczeni” – podkreślił arcybiskup.
Nawiązując do ewangelicznych błogosławieństw, przypomniał, że ubodzy Pana (anawim) uczą Kościół ufności Bogu i ukazują Jego obecność. „Tradycja chrześcijańska uczy nas, że w osobach najbardziej bezbronnych objawia się oblicze Chrystusa i że Bóg jest w nich obecny – nie tylko w sensie symbolicznym, ale sakramentalnym” – kontynuował papieski jałmużnik.
Ubogi ewangelizuje Kościół
Abp Marín zwrócił uwagę, że osoby ubogie i wykluczone nie są jedynie odbiorcami pomocy oferowanej przez ludzi wiary, nie są jedynie odbiorcami misji Kościoła – są jej współtwórcami. „One ewangelizują Kościół, oczyszczają go, przypominają o tym, co najważniejsze i uczą, że wszystko jest darem” – zaznaczył.
Przywołał słowa św. Jana Chryzostoma: „Jeśli nie odnajdziesz Chrystusa w ubogim u drzwi kościoła, nie odnajdziesz Go także w kielichu na ołtarzu”.
Wspólny stół znakiem braterstwa
Dziękując Leonowi XIV za obecność podczas spotkania, hierarcha podkreślił znaczenie wspólnego posiłku z osobami znajdującymi się w trudnej sytuacji życiowej.
„Dzielenie jednego stołu przypomina nam, że Królestwo Boże wzrasta wtedy, gdy nikt nie jest jedynie gościem ani dobroczyńcą, lecz wszyscy uznajemy się za braci i siostry, powołane do przyjmowania od siebie nawzajem darów, które Bóg rozdaje z zadziwiającą hojnością” – powiedział.
Zaznaczył, że nadzieja rodzi się ze spotkania, a Ewangelia staje się żywa wtedy, gdy przybiera postać konkretnej bliskości wobec drugiego człowieka.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj..