Szukaj

Inscenizacja Drogi Krzyżowej w Rzymie Inscenizacja Drogi Krzyżowej w Rzymie  (Grzegorz Ruszaj CSsR)

Pielgrzymi z Tarnowskich Gór przedstawili w Rzymie inscenizację Drogi Krzyżowej

„Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył" – kilkadziesiąt osób zebranych w kościele św. Alfonsa de' Liguori na rzymskim Eskwilinie modliło się we wtorkowy wieczór, ze wzrokiem skupionym na grupie aktorów w kolorowych strojach. Inscenizacja Drogi Krzyżowej poprzez zmysły może jeszcze bardziej służyć pobudzeniu wiary - tak uważają pielgrzymi z Tarnowskich Gór, którzy w Rzymie przedstawili inscenizację Drogi Krzyżowej.

Wieczorem 17 marca Wspólnota Szkoły Nowej Ewangelizacji z Tarnowskich Gór poprowadziła nabożeństwo Drogi Krzyżowej w formie inscenizacji inspirowanej wizjami św. Małgorzaty Marii Alacoque i w oparciu o komentarz biblijny.

Skromne środki, chętne serca

Pragnienie przedstawiania Drogi Krzyżowej w formie żywego obrazu zrodziło się jeszcze przed pandemią. "To miała być inna forma ewangelizacji. Zaczynaliśmy bez doświadczenia, ale wierzymy, że Bóg nie wybiera uzdolnionych, lecz uzdalnia wybranych" – opowiadają członkowie wspólnoty.

Szkoła Nowej Ewangelizacji z Tarnowskich Gór od kilku lat przedstawia Drogę Krzyżową w Wielkim poście
Szkoła Nowej Ewangelizacji z Tarnowskich Gór od kilku lat przedstawia Drogę Krzyżową w Wielkim poście   (Grzegorz Ruszaj CSsR)

Z pomocą księdza przygotowali teksty lektora. Sami projektowali i szyli stroje, w większości z dostępnych materiałów. Mężczyźni wykonali rekwizyty, a schola nagrała pieśni.

Pierwsza inscenizacja Drogi Krzyżowej odbyła się 11 marca 2022 roku. Obecnie, już piąty rok, wspólnota ewangelizuje poprzez inscenizacje Drogi Krzyżowej w różnych parafiach w Polsce. “Daje nam to poczucie wspólnoty, że razem coś robimy. Za każdym razem z wielkim przeżyciem wcielamy się w role opisane przez ewangelistów. Jesteśmy przekonani, że to Bóg nas wspiera i prowadzi, pomaga przezwyciężać przeszkody” – mówi pani Gabriela, liderka wspólnoty.

Inscenizacja dostarczyła duchowych przeżyć uczestnikom
Inscenizacja dostarczyła duchowych przeżyć uczestnikom   (Grzegorz Ruszaj CSsR)

Misterium, nie teatr

“Zaczynamy od modlitwy, kończymy modlitwą. Zależy nam, żeby ludzie przeżywali tę inscenizację jako nabożeństwo, a nie jako zwykłe przedstawienie” – wyjaśnia pani Gabriela.

To modlitwa, nie zwykłe przedstawienie
To modlitwa, nie zwykłe przedstawienie   (Grzegorz Ruszaj CSsR)

“Chcemy ludziom pomóc odkryć w nowy sposób tajemnicę prawdy Bożej miłości, jaką jest Pasja Chrystusa. Krzyż nie jest porażką Pana Jezusa, ale Jego zwycięstwem – i my mamy udział w tym zwycięstwie. Krzyż prowadzi do Zmartwychwstania” – mówi ks. Krzysztof Grzegorczyk, obecnie proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie (diecezja gliwicka), który dziesięć lat temu założył Szkołę Nowej Ewangelizacji w Tarnowskich Górach.

Z ziemi polskiej do włoskiej

Półtora roku temu w sercach kilku osób ze wspólnoty pojawiło się pragnienie, aby wystawić Drogę Krzyżową we Włoszech. Bóg postawił na ich drodze ludzi, którzy pomogli w przygotowaniu tego projektu.

Wyzwaniem było wystawienie Drogi krzyżowej w jęz. włoskim
Wyzwaniem było wystawienie Drogi krzyżowej w jęz. włoskim   (Grzegorz Ruszaj CSsR)

"Łączyło się to dla nas z dużym wyzwaniem, ponieważ chcieliśmy wystawić Drogę Krzyżową w języku włoskim" – mówi pani Gabriela, zwracając się do zebranych w kościele po zakończonym nabożeństwie. Oprócz Rzymu grupa złożona z 45 członków Szkoły Nowej Ewangelizacji wystawia to misterium również w Padwie i Materze.

Po 92 latach naprawdę przeżyła nabożeństwo Drogi krzyżowej

Patrzymy na Mękę Jezusa oczami Jego Matki. Ona towarzyszy swojemu Synowi, mając swe serce najściślej zjednoczone z Boskim Sercem Jezusa. “Chcieliśmy pomóc słuchaczom medytować Drogę Krzyżową w sposób głębszy – angażując uczucia i wyobraźnię –tłumaczy pani Maria Korek, pomysłodawczyni inscenizacji. Na potwierdzenie przytacza świadectwa osób, które uczestniczyły w poprzednich latach w tym nabożeństwie. “Babciu, ja w końcu wiem, o czym ksiądz mówił na religii” - powiedziała jej ośmioletnia wnuczka. “Jestem osobą wierzącą całe życie. Ale dopiero teraz naprawdę przeżyłam Drogę Krzyżową"– wyznała z kolei 92-letnia uczestniczka.

Grzegorz Ruszaj CSsR

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

21 marca 2026, 09:33